,

U podnóża Bieszczad ~ nad Zalewem Solińskim

niedziela, września 06, 2015

Solina
Mój pięciotygodniowy pobyt w Polsce, między kolejnymi wyjazdami do Islandii, został w końcu uwieczniony wspaniałą wycieczką na południe Polski :) O tej wyprawie myślałam już od dawna, będąc bardzo ciekawą tego obszaru kraju. Szczerze mówiąc, wydawało mi się, że na marzeniach jedynie się skończy, ale udało się!

Wyżynne krajobrazy w okolicach wsi Solina

Dwuosobowa wycieczka w nieznane, bez planu, bez map, bez żadnej wiedzy, po prostu przed siebie... Plan był jeden, byle na południe! Ja chciałam doświadczyć spaceru po górach, ale moja druga połówka wpadła na doskonały pomysł zatrzymania się w miejscowości Solina, która słynie z największej zapory wodnej w Polsce. Mój H. doskonale wiedział, że mi się tutaj bardzo spodoba.
Elektrownia wodna na zaporze
Świeżutki mural przedstawia charakterystyczne bieszczadzkie zwierzęta i rośliny
Deptak na zaporze pełen jest zakochanych par i rodzin z dziećmi
Zalew Soliński
W Zalewie można wypatrzyć grupy wielkich kleni
Na pamiątkę, na szczęście, na zawsze <3

Przepiękne wyżynne krajobrazy zgrały się w punkt z idealną letnią pogodą - doświadczyliśmy ostatnich ponadtrzydziestostopniowych upałów! Pobyt nad Zalewem Solińskim jest idealną alternatywą dla kochających góry oraz wodę. Dzięki przejrzystej lazurowej wodzie i białym skałom na wybrzeżu czułam się jak w Chorwacji;) A z Soliny już bardzo blisko do prawdziwych bieszczadzkich szlaków. W tym pięknym miejscu pozostaliśmy całe trzy dni, spacerując i eksplorując okolicę na maksa. Na leśno-górskiej ścieżce znaleźliśmy ślady niedźwiedzia, byliśmy też śledzeni przez małego zwinnego kosa;) 

Góry z prawdziwego zdarzenia odwiedzimy innym razem, aczkolwiek mając przedsmak tego wysiłku, czuję lekką obawę, że nie podołam wyzwaniu, Chyba czas poważnie popracować nad kondycją! 

Jezioro Myczkowskie / San
Widok na Zaporę od strony północnej
Solina, jako typowo turystyczna miejscowość, oprócz wielu miejsc noclegowych posiada bardzo bogatą ofertę gastronomiczną. Oprócz spróbowania lokalnego pstrąga (najlepszy wędzony w sklepie "U Zochy") polecam uroczą restaurację SAMI SWOI - przepysznie i niedrogo!
PS. Hamburger z lokalnej budki ;)
Miliony pamiątek, do wyboru, do koloru, a mnie zauroczyły rybki-poduszki...
Czuję, że moje dzieci będą miały kiedyś piękną kolekcję ;P
Jestem bardzo zadowolona z tego wyboru, odkryłam kolejną polską perełkę, do której bardzo chętnie kiedyś wrócę. Póki co, to zostaną mi magiczne wspomnienia i piękne zdjęcia (wykonane smartfonem Sony Xperia Z1).

A Wy jakie macie ulubione miejsca w Polsce? Czy może jakieś konkretne ulubione krajobrazy? Dajcie znać :)

Pozdrawiam serdecznie, 

Wasza wakacyjna Pani DORCIA

***

MOGĄ CI SIĘ SPODOBAĆ

0 komentarze

Napisz do mnie

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

INSTAGRAM