Podsumowanie islandzkiej zimy 2016

poniedziałek, kwietnia 25, 2016

Islandzka zima, Islandia, Iceland, blog o Islandii, zima, panidorcia, Pani Dorcia, blog, islandzki krajobraz
Uznałam, że warto zrobić podsumowanie tych minionych trzech miesięcy na Islandii. Który to już raz, zapytacie? Aż musiałam policzyć (dzięki pięknie skatalogowanym zdjęciom) – ósmy raz! I nie potrafię powiedzieć, kiedy skończę z wyjazdami. Czasami mam dość, ale dobrze wiem, że już zawsze część mnie zostanie w tym kraju, z tymi ludźmi, we wszystkich miejscach, które zdążyłam pokochać.

Pokrótce – co robię w Islandii

Pracuję w hotelu na południu Islandii, jest tu nas kilku (kilkunastu znajomych) Polaków, razem stanowimy zgrany zespół nie do zdarcia ;) Mój pierwszy wyjazd odbył się w 2011 roku, na drugim roku studiów. Postanowiłam sobie dorobić wakacyjnie do skromnej pensji, ciężko zdobywanej weekendami w Mc Donald’s (ha, mój sekret ujrzał światło dzienne!). Bloga założyłam niemal dwa lata temu z ZEROWĄ wiedzą na temat blogowania, a uwierzcie mi – nie jest to łatwy fach. Wymaga ogromnego zaangażowania i wiedzy! Inaczej się zatonie w morzu innych stron…

Ja chcę wciąż dryfować po powierzchni tego oceanu – pomożesz? Powiedz o mnie znajomym, poleć w sieci czy chociaż polub na fejsie.
Islandzka zima, Islandia, Iceland, blog o Islandii, zima, panidorcia, Pani Dorcia, blog, islandzki krajobraz

13 tygodni w Islandii – co się zmieniło

Przyleciałam tu po miesiącu spędzonym w Polsce – to był 21 stycznia. I aż do 1 lutego pracowałam w hotelu praktycznie sama, nie licząc Dżona Złotej Rączki oraz Kucharza Czarodzieja (szefów i rodziny też można nie liczyć). Sama w 86 pokojach, sama na restauracji, sama na zmywaku. Bywało smutno, jednak muzyka i wspólne posiłki ratowały moje zdolności społeczne i nie zdążyłam popaść w antropofobię... Poza tym czasami lubię być sama, wtedy zatracam się w rozmyśleniach (kobiety lubią dużo rozmyślać:)

A już od lutego dołączyło do nas większe grono ludzi i od tamtej pory ani przez chwilę nie czułam się samotnie. Bywało dużo pracy, często nadgodziny, czasami wszystko bolało, a czasami nie było żadnego zajęcia. Mieliśmy czas na oglądanie filmów, seriali, wycieczki, spacery czy wieczory integracyjne.
Islandzka zima, Islandia, Iceland, blog o Islandii, zima, panidorcia, Pani Dorcia, blog, islandzki krajobraz

Ja się zmieniłam i mój blog się zmienił

Podjęłam kilka decyzji odnośnie bloga i fanpage – pragnę je rozwijać, znaleźć w końcu mój mocny punkt i pomagać innym. Zmieniłam szablon na stronie, teraz jest ładniej i bardziej przejrzyście. Postanowiłam planować posty i nieco urozmaicić kategorie, bardziej zadbać o mojego Instagrama, a także odważyłam się w końcu wyjechać na wycieczkę za granicę! Czuję, że Hiszpania ze znajomymi będzie przełomowym wydarzeniem w moim życiu! Nie mogę się doczekać!

Nie mogę również się doczekać przetestowania nowego aparatu cyfrowego. Do tej pory fotografowałam telefonem Sony Xperią Z1 – o ile za dnia radził sobie całkiem ok, to jednak jest to tylko telefon! Moim marzeniem jest, aby zdjęcia na blogu zachwycały pięknem i wysoką jakością. Przekopałam tony informacji i zdecydowałam – kupuję hybrydę! Jest to połączenie jakości lustrzanek i rozmiarów kompaktaJ Lustrzanki są zbyt wielkie i ciężkie, zaś kompakty mają stałe obiektywy. Kompromisem dla mnie jest właśnie bezlusterkowiec – Sony alpha 6000. Oby to była odwzajemniona miłość od pierwszego cyknięcia ;)
Islandzka zima, Islandia, Iceland, blog o Islandii, zima, panidorcia, Pani Dorcia, blog, islandzki krajobraz

Co nowego napisałam

Przez ten czas udało mi się napisać 12 postów, co tydzień jeden, tak jak kiedyś sobie założyłam. Czy uważacie, że to zbyt mało?

Wasze ulubione:
Odsłoniłam kawałek siebie opowiadając o strachu przed spełnianiem największych marzeń 

Kurcze, dopiero teraz widzę, że mogę być z siebie dumna! Te wpisy to kawałek dobrej roboty! Posty podróżniczo-fotograficzne zabierają mi najwięcej czasu – wybór i obróbka zdjęć (nie fotoszopowanie, a przycięcie, ostrość, kontrast), solidny research w sieci, następnie napisanie czegoś interesującego – to dla mnie jakieś trzy dni, niestety. Trzy całe wieczory przy komputerze. Cieszę się przeogromnie, jeśli ktoś to doceni i zostawi mi wiadomość!
Islandzka zima, Islandia, Iceland, blog o Islandii, zima, panidorcia, Pani Dorcia, blog, islandzki krajobraz

Co poza tym

Postanowiłam skończyć z nałogiem  i na czas postu zerwałam ze słodkościami. W efekcie schudłam 2 kilogramy i czułam się cudownie we własnym ciele! Niestety, później lekko oszukiwałam. Powiedzcie mi: czy kanapka z masłem orzechowym (Orzechowym, nie typu Nutella) z dżemem (malinowym) zalicza się do słodyczy? Albo owsianka z pestkami, musli, jogurtem truskawkowym i owocami? Miałam ten dylemat... Ale to jadłam. I przedobrzyłam, bo wróciłam do okropnej wagi 60 kg ;) Tym razem powiedziałam dość dla masła i malin. I już jest mnie mniej o 1 kg. Istne szaleństwo!

Tulę mocno

MOGĄ CI SIĘ SPODOBAĆ

0 komentarze

Napisz do mnie

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *

INSTAGRAM